NORMALSI


Patologia Lyrics

Droga długa, a wódka czysta
Mysli kłębia się niezdrowe
Na łapówkę cztery trzysta
I bolesna drzazga w głowie
Czy to życie jest już w piachu
Szpital szczerzy kły złowrogo
Ktoś ten smutny zamek strachów
Nazwał ciąży patologią

Zazgrzytały drzwi frontowe
Niczym wrota do ołtarza
Zgodnie twierdzą trzy salowe
Pokój w końcu korytarza
Czarne biurko, podły fotel
Uśmiech, kasa, wstęp skończony
Pani mi wyciąga z kosza
Cudze dziecko mojej żony
W Twoich żyłach czuję zdrady rtęć
Nagła zapaść
Serca mego śmierć
Krew przelałaś, zabiłaś
W szósty grzech się zabawiłaś
Został we mnie tylko ciemny gniew

Patrząc w czerwień na paznokciach
Jeszcze nie do końca wierzę
Gdy ta kurwa w białym kitlu
Daje mi to na papierze
Mówi, przykro mi pój panie
Ale śmierć się tutaj zdarza
Zgodnie czyszczą trzy salowe
Krwawe piekło korytarza

Watch Normalsi Patologia video
Hottest Lyrics with Videos
ce83218862578844ce824300eccc3d72

check amazon for Patologia mp3 download
these lyrics are submitted by itunes3
browse other artists under N:N2N3N4N5
Record Label(s): 2005 Piotr Pachulski, Miros aw Mazurczyk, Marcin Ritter, Adam Marsza kowski
Official lyrics by

Rate Patologia by Normalsi (current rating: 7.89)
12345678910
Meaning to "Patologia" song lyrics
captcha
Characters count : / 50